Pamiętacie może początki istnienia polskiej wersji Facebooka? Do czego służył Wam ten portal w pierwszych tygodniach i miesiącach po założeniu tam konta? Dla mnie było to miejsce do nieustającego kontaktu z moimi Znajomymi. Często dzieliłam się także muzyką, którą aktualnie słuchałam. Dopiero później zwróciłam uwagę na to, że istnieją tam strony (fanpage) moich ulubionych muzyków czy marek. Facebook pełnił wtedy rolę rozrywkowo-społecznościową. Aktualnie coraz częściej spotykamy się z marketingowym obliczem tego portalu i funkcjami promocyjnymi. 

Jeden ruch i wszystko gotowe. Klik! Nie kradnij! Posiadasz na swoim dysku piękne zdjęcie, które właśnie ukradłeś, choć tak naprawdę nie zdajesz sobie z tego sprawy. Internet to niewyczerpalne źródło zasobów multimedialnych. Grafiki, zdjęcia, pliki mp3. W sieci bardzo proste jest pobieranie materiałów multimedialnych. Warto pamiętać, że tylko w nielicznych wypadkach możemy je swobodnie wykorzystywać. Materiały tego typu są chronione prawem autorskim. Warto zatem, aby każdy podmiot działający w Internecie był świadomy obowiązujących przepisów. 

Prawdopodobnie zadajesz sobie pytanie, jak w ciągu doby fantastycznie wypromować post na Facebooku bez reklamy? Pracuję w social media. Buduję marki personalne, produktowe i firmowe. I w mojej głowie ciągle brzmi: co zrobić, żeby wpis przyciągnął uwagę odbiorców? Jakie są zasady, żeby post zassał, nawet, gdy nie wspomożemy go reklamą? Cóż, rozwiązań jest zapewne wiele. Ale im jest ich więcej, tym trudniej je wszystkie opanować. Dlatego dzisiaj dostaniesz mój warsztat prosto na talerzu. A posłużę się przykładem mojego, dotychczas najlepiej konwertującego, postu. 

Wow! Jaka ładna i intrygująca grafika - pewnie ma dobrego grafika. Ile razy oglądając profile swoich idoli na Facebooku czy Instagramie skomentowałeś zdjęcie tym stwierdzeniem? A ile razy potem zwątpiłeś twierdząc, że sam na pewno nie jesteś w stanie stworzyć czegoś podobnego? Bzdura! Możesz zrobić to sam! Nie musisz być zaawansowanym użytkownikiem Photoshopa, który jest nie tyle płatnym, co trudnym w obsłudze narzędziem. 

Żyjemy w erze informacji. Zewsząd zalewa nas powódź newsów. Od polityki, biznesu, sportu, poprzez życie osobiste na zwykłych plotkach kończąc. Mówi się, że dzisiaj w ciągu jednego dnia przyjmujemy tyle bodźców, ile nasze babcie przez całe swoje życie.